poniedziałek, 28 listopada 2016

Krótka notka o moich ulubionych fińskich filmach, a właściwie o jednym reżyserze


Kolejny post w ramach Klubu Polki na Obczyźnie. W listopadzie dziewczyny piszą na tematy filmowe.
Miałam napisać post na temat jednego filmu, ale nie mogłam się zdecydować. Od dawna już wiem, którego fińskiego reżysera lubię, to chyba też jeden z najbardziej znanych fińskich reżyserów. Mistrz pokazywania zakamarków fińskiej duszy, z fińskim smutkiem i humorem jednocześnie.
Kiedyś usłyszalam, że humor w jego filmach jest surrealistyczny, według mnie to nie surrealizm, to fińskość.
Aki Kaurismäki, bo o nim mowa, jest jednym z najbardziej cenionych fińskich reżyserów. Kaurismäki jest także scenarzystą, aktorem i często także producentem swoich filmów

Aki Kaurismäki w swoich  filmach porusza zazwyczaj trudne tematy, dlatego dla niektórych jego filmy są zbyt przygnębiające, według mnie w każdym z nich znajdzie się chociaż odrobina nadziei oraz mimo wszystko optymizmu, fińskiego oczywiście. Nieszczęścia przeplatane chwilowymi przebłyskami szczęścia, czyli zwyczajnie - życie.

Uwielbiam melancholijny i kameralny klimat tych filmów - niespieszne rozmowy, pozbawione zbędnych słów, bo przecież chwile milczenia nie stanowią dla Kaurismäkiego (podobnie jak większości Finów) problemu,  zapach dymu wypalanych dziesiątek papierosów,ktory można poczuć po drugiej stronie ekranu (nie polecam osobom rzucającym palenie). To najbardziej charakterystyczne cechy jego filmów.

Aki Kaurismäki ma swoich ulubionych aktorów, którzy świetnie sprawdzają się w powierzonych im rolach. Kati Outinen, występuje chyba w każdym filmie. To bardzo charakterystyczna aktorka, być może właśnie, że tak wiele razy występowała w filmach Kaurismäkiego stała się ‘specyficzna’.  Gra aktorska jest w ogóle specyficzna, z naszego polskiego punktu widzenia stanowczo zbyt wolna, a nawet nieco drewniana.  Ale to tylko pierwsze wrażenie. Obejrzałam chyba wszystkie jego filmy i nie żałuję. Jeżeli macie czas i ochotę, to Kaurismäki w długie jesienne wieczory będzie dobrym wyborem i wyjątkową odskocznią od mainstreamowych produkcji.

Filmy, które warto zobaczyć:

Mies vailla menneisyyttä 2002 - Człowiek bez przeszłości

Le Havre 2011 – Człowiek z Hawru

Laitakaupungin valot 2006  – Światła o zmierzchu

Kauas pilvet karkaavat 1996 – Drifting clouds
Kuvahaun tulos haulle mies vailla menneisyyttä
źródło: Wikipedia
Kuvahaun tulos haulle le havre elokuva
źródło: dome.fi


 

 

2 komentarze: